Artykuł w e-recruiter: „Narzędzia pracy HRowca XXI wieku”

Dziś wpadła mi w ręce publikacja eRecruiter „Niezbędne narzędzia pracy HRowca XXI wieku. Opinie ekspertów” – a w nim i moja wypowiedź.

Zajrzyjcie, bo warto! Oprócz Coachingi.pl – Katarzyna Szydłowska, BardzoHR, Urszula Płosarek [blog], Trening Kariery, HR z pasją, @Candidate Experience blog.

http://erecruiter.pl/e-book-narzedzia-hr-owca-xxi-wieku/.

bez tytułubez tytułu2

 

Zapraszam!

Share

Artykuł w MM Trendy Czerwiec – Czym coach różni się od przyjaciela?

W Szczecińskim MM Trendy w tym miesiącu czerwcu można przeczytać krótki wywiad „Czym Coach różni się od przyjaciela”.

11150581_482706185226569_1802597036823381215_nWywiad przeprowadzony jeszcze w lutym – temat niezmiennie aktualny :) Dzięki Paulina Targaszewska!

Share

To już 2 lata coachingi.pl! Mały jubileusz!

Tak, to już dwa lata od kiedy postanowiłam założyć własną stronę internetową www.coachingi.pl oraz zaczęłam pisać własnego bloga o tematyce HR. Spełniłam swoje marzenie – zawsze chciałam to zrobić. I tak od dwóch lat trwa moja przygoda z blogowaniem, pisaniem a także pracą coachingową.

Mogę świętować!

IMG_6394

Te dwa lata to prawie 40 tysięcy odsłon mojej strony czyli ponad 20 tysięcy sesji. 1/4 z Was wraca! Średni czas trwania sesji to ponad 1,5 minuty. Dla niektórych mogą być to tylko statystyki, jednak dla mnie jest to coś więcej. Powód dla którego nadal chcę to robić, powód dlaczego przynosi mi to radość i satysfakcję oraz powód dla którego piszę każdy nowy post.

statystyki

Te dwa lata to okres wielu zmian zawodowych dla mnie – zdobyty tytuł certyfikowanego coacha ACC międzynarodowej organizacji ICF, realizacji wielu projektów zewnętrznych i konsultingowych, pierwsza samodzielnie zaprojektowana i przeprowadzona sesja Assessment Center. „Na etacie” zmiana branży z agencji rekrutacyjnej na firmę handlowo usługową i…. i to nie koniec zmian. Jedyne co pewne to zmiany!

Przez ten czas miałam okazję pracować coachingowo z wieloma wspaniałymi i mądrymi ludźmi, którzy uparcie dążyli do realizacji swoich celów i spełnienia swoich marzeń. Wiele godzin spędzonych na coachingach, jeszcze więcej przy rekrutacji. Coachingi uczyły mnie pracy z osobami w różnym wieku, o różnych potrzebach i celach – a przede wszystkim innych drogach do ich realizacji. Rekrutacje uczyły mnie wytrwałości i wielozadaniowości. Zdecydowanie stałam się bardziej elastyczna i z większym spokojem podchodzę do zdarzeń niezaplanowanych. Kluczem zarówno do coachingu jak i rekrutacji są właściwe pytania i dociekliwość.

Po tych dwóch latach mogę śmiało powiedzieć że: UWIELBIAM pracę z ludźmi, mam bzika na punkcie HR i DZIĘKUJĘ, że mogę się z Wami tym dzielić.

IMG_6467-Edit

Share

O oczekiwaniach… czy mówić o swoich oczekiwaniach innym?

Często jest tak, że oczekujemy od innych czegoś… konkretnych słów lub konkretnych działań i jesteśmy mocno zawiedzeni kiedy tego nie otrzymujemy. Na przykład kiedy żona od miesięcy czeka aż mąż przyniesie jej kwiaty do domu, lub kiedy koleżanka oczekuje od koleżanki propozycji wspólnego wyjścia razem do kina, lub kiedy oczekujemy od szefa żeby nas pochwalił, albo gdy oczekujemy żeby ktoś wreszcie zrobił nam kawę – tym razem dla odmiany ktoś inny niż my sami. Albo kiedy oczekujemy słowa „przepraszam” i żadne inne słowo dla nas nie jest z tym równoważne „przykro mi”, „nie chciałam/nie chciałem”, „wybacz mi”. Często swoje oczekiwania względem innych mamy w głowie i tylko spełnienie ich dokładnie w taki sposób może przynieść nam satysfakcję. Tak może się dziać właściwie wszędzie tam, gdzie mówimy o interakcji dwóch lub więcej osób. Niespełnienie tych oczekiwań często rodzi smutek, żal, poczucie zawiedzenia, utratę zaufania, frustrację lub rezygnację.

Przykład mówienia o swoich oczekiwaniach względem zachowania dzieci dawała „SuperNiania” w swoich programach, mówiła że póki dziecko nie usłyszy co ma zrobić, po prostu tego nie zrobi. Póki nie usłyszy tego co ma zrobić, kilkukrotnie, aż uzna że nie ma innego sposobu jak po prostu to zrobić. Tymczasem zakładamy, że my jako dorośli, powinniśmy wiedzieć. Powinniśmy wiedzieć już wszystko – dokładnie to, czego ktoś od nas oczekuje i spełniać te oczekiwania. Wszystko byłoby prostsze, gdybyśmy wszyscy uczestniczyli w tym samym procesie wychowywania, gdybyśmy dorastali w tym samym środowisku, otoczeni tymi samymi ludźmi. Owszem, mamy ogólne normy kulturowe wg których działamy. Wiemy mniej więcej, co jest dobre a co jest złe. Ale nie wiemy dokładnie, co siedzi dokładnie w głowach innych – bo każdy inaczej może postrzegać otaczający świat i inaczej podchodzić do wzajemnych relacji.

Jak więc działać? W sytuacjach niejasnych i niepewnych, lub gdy nasze oczekiwania nie są spełniane:

1. Mówić o oczekiwaniach.

Mówienie o oczekiwaniach czasami nie jest proste – często chcielibyśmy aby druga strona „domyśliła się”, albo twierdzimy że „to jest oczywiste”, „nie rozumiem dlaczego on/ona tego nie wie”. Jednak, jeśli nie powiemy o swoich oczekiwaniach, nie mamy pewności że partner naszej relacji wie o co dokładnie nam chodzi. Powiedzenie o tym wprost – upraszcza i wyjaśnia wiele kwestii a umiejętność spokojnej (!) rozmowy na ten temat sprawia, że obydwie strony zaczynają działać w oparciu o te same fundamenty.

2. Pytać o oczekiwania.

Warto pytać „Czego ode mnie oczekujesz?”, „Jakie są Twoje oczekiwania w związku z tą sytuacją”? „Co mogę zrobić, żeby spełnić Twoje oczekiwania”? Form tego pytania może być naprawdę wiele, ale w gruncie rzeczy chodzi o to, by… rozmawiać. By nie bać się zapytać wprost, kiedy sytuacja nie jest jasna i zaczyna ciążyć. Jeszcze lepiej gdy pytamy już na początku, np. przy zlecaniu danego zadania (np. w pracy) o wytyczne co do jego wykonania. O ileż łatwiej wtedy się pracuje i osiąga cele.

question-556104_1280

Te dwie proste zasady powyżej potrafią wiele uprościć w relacjach, pozwalają upewnić się że obydwie strony rozumieją sytuację tak samo i mają te same informacje. Wtedy o wiele łatwiej jest dojść do porozumienia oraz dbać o harmonijne i dobre relacje.

Share

Jak przetrwać PONIEDZIAŁEK ? 15 prostych kroków by dobrze rozpocząć tydzień.

„Nie lubię poniedziałków” – wielu z nas wypowiada to zdanie w niedzielę wieczorem, myśląc o kolejnym dniu i o konieczności pójścia do pracy lub szkoły. W poniedziałek rano skoro świt zwlekamy się z łóżka i w trybie lunatyka wędrujemy do łazienki, do samochodu lub autobusu i docieramy do pracy lub na uczelnię. I jakoś trzeba przetrwać ten pierwszy dzień tygodnia. Ale jak?

A gdyby tak wstać rano, dobrze przeżyć cały poniedziałek, a potem móc powiedzieć że „to był naprawdę miły początek tygodnia”? Co zrobić, żeby tak było?

  1. Kładąc się w niedzielę spać, pomyśl sobie o weekendowym leniuchowaniu i relaksie. Tak, bateryjki naładowane! Więc w nowy tydzień wejdziesz z energią skumulowaną z zakończonego weekendu. Przypomnij sobie, co fajnego wydarzyło się dla Ciebie w ten weekend!
  2. Porządnie się wyśpij! Jeśli to możliwe, nie siedź do 3 nad ranem w niedzielę tylko spróbuj zasnąć o takiej porze, która pozwoli Ci wykorzystać odpowiednią dla Twojego organizmu ilość snu, tak byś wstał wypoczęty.
  3. Wstań 5 minut wcześniej niż zwykle. Przeciągnij się i zrób małą gimnastykę zaczynając od dłoni i stóp, karku, szyi a następnie rozciągnij całe swoje ciało.
  4. Podejdź do lustra, przemyj twarz i powiedz do siebie „Dzieńdobry! To będzie naprawdę dobry dzień!”. Uśmiechnij się szeroko.
  5. Włącz swoją ulubioną muzykę! Czy to w telefonie, czy w radiu – niech towarzyszy Ci od rana to, co wprowadza Cię w dobry humor i dodaje energii.
  6. Ubierz się tak, jakby dziś był wyjątkowy dzień. Jeśli jesteś kobietą zrób makijaż, w którym będziesz czuć się dobrze i pewnie przez cały dzień. Użyj swoich ulubionych perfum – niech ten zapach towarzyszy Ci przez cały dzień.
  7. Rozpocznij dzień ulubioną kawą lub herbatą. Usiądź wygodnie, zamknij oczy i zatrzymaj się w tym stanie na około minutę… Pomyśl sobie, że „to będzie naprawdę dobry dzień”!
  8. Zjedz dobre i energetyczne śniadanie.
  9. Śpiewaj po drodze do pracy! Śpiewaj w samochodzie. Jeśli jedziesz autobusem, słuchaj muzyki i uśmiechaj się szeroko do ludzi obok Ciebie, aż ktoś odwzajemni Twój uśmiech.
  10. Przywitaj swoich współpracowników szerokim uśmiechem i dynamicznym „Dzień dobry”!
  11. Otwórz okno i wpuść trochę świeżego powietrza do pomieszczenia, w którym pracujesz.
  12. Zaplanuj swój dzień – jeśli nie masz jeszcze zaplanowanego poniedziałku, zrób to od razu z samego rana. Pamiętaj, by zostawić w harmonogramie czas na zadania nieprzewidziane. Jeśli czeka Cię coś trudnego – zrób to od razu! Jak już skończysz, zdziwisz się, że zajęło tak mało czasu – i unikniesz marudzenia przez cały dzień.
  13. Pamiętaj o krótkich przerwach w pracy. Coś słodkiego lub owoce pomogą przetrwać chwile spadku energii.
  14. Zaplanuj coś pozytywnego na wieczór lub popołudnie.
  15. Uśmiechnij się na koniec dnia, weź energetyczną kąpiel i pomyśl o trzech dobrych rzeczach które Cię dziś spotkały. Na koniec powiedz „to był dobry PONIEDZIAŁEK”

smiley-427160_1280

Share

Tytuł ACC ICF zdobyty! Katarzyna Szydłowska Assessiate Certified Coach ICF

W dniu dzisiejszym otrzymałam bardzo miłą informację od International Coach Federation:

„Dear Katarzyna Szydlowska

Congratulations! Your application for the designation of Associate Certified Coach (ACC) has been examined by the ICF and approved.

You should feel proud of your accomplishment and this major milestone in your career as a professional coach. The ICF wishes you continued success and good fortune.”

Od dnia dzisiejszego mogę posługiwać się tytułem ACC ICF – największej organizacji coachingowej na świecie. Ten tytuł zobowiązuje do pracy coachingowej w najwyższych standardach i z zachowaniem wytycznych dotyczących etyki coacha wg ICF – jednocześnie potwierdza moje kompetencje coachingowe.

W dniu dzisiejszym jestem bardzo dumna, ciężko pracowałam na ten tytuł i cieszę się, że wreszcie, po długim wysiłku i mierzeniem się ze sobą, udało się go osiągnąć!

Credential_Certificate

Share