A gdyby tak… przeżyć ten dzień jeszcze raz?

Wiele osób zastanawia się pod koniec dnia, jak mogły inaczej się zachować lub zrobić coś inaczej, zwłaszcza w odniesieniu do sytuacji stresujących czy też konfliktów w relacjach. Wtedy zastanawiamy się najczęściej co innego mogliśmy powiedzieć lub zrobić. Rzadziej, lub prawie nigdy, nie zastanawiamy się tak samo nad sytuacjami które nas cieszą, sprawiają nam radość czy też wprowadzają nas w dobry nastrój. Czasem też, po całym dniu zastanawiamy się – gdzie ten dzień zniknął, bo przecież nic się dziś nie wydarzyło. Tak jakby tego dnia nie było.

Chciałabym zaproponować wam małe ćwiczenie, które nazwałam „Dzień Świstaka”. Przez tydzień, zaczynając od dzisiaj codziennie wieczorem poświęć 5 minut na przeanalizowanie swojego dnia – co robiłeś, z kim się spotkałeś, jak się czułeś, jak czujesz się na koniec dnia i jaki efekt osiągnąłeś? Zapisz to wszystko hasłowo.

Następnie wyobraź sobie, że kładziesz się spać i następnego dnia rano budzisz się, przeżywając dzień świstaka – identyczny, taki sam dzień jak dzisiaj – zmienia się tylko jedno – Ty. Budzisz się taki, jaki chciałbyś być np. „zorganizowany”. W dniu świstaka masz tę cudowną umiejętność którą chcesz mieć. Jesteś pod tym względem idealny! Jak więc się zachowujesz? Co robisz? Co mówisz? Jak się czujesz na koniec dnia? Jaki efekt osiągasz? Zapisz to wszystko hasłowo.

Co można zobaczyć po tygodniu pracy?

Załóżmy więc, że pracujesz nad tym, jak być zorganizowanym w życiu. Wykonujesz codziennie wieczorem ćwiczenie Dzień Świstaka, zapisując hasłowo to co się wydarzyło, to jak się zachowujesz, co mówisz a także jaki efekt osiągasz na koniec dnia.

Po siedmiu dniach możesz usiąść, przeczytać wszystko i wyciągnąć wnioski dla siebie. Jeśli są rozbieżności pomiędzy dniami zwykłymi a dniami świstaka – podsumuj swoje przemyślenia. Najprawdopodobniej powstanie plan szczegółowych kwestii, nad którymi teraz możesz pracować – bo wiesz nad czym. Jeśli natomiast nie ma rozbieżności – to tak naprawdę nie ty chcesz być bardziej zorganizowany, tylko skądś ci przyszło to do głowy. Przeanalizuj te dni więc jeszcze raz – być może pokażą ci obszar, nad którym warto popracować. Powodzenia!

711386593_e00333c1e4

Źródło: http://farm2.static.flickr.com/1001/711386593_e00333c1e4.jpg

Pytania do Ciebie:

- A jak wyglądałby Twój Dzień Świstaka?

- Co zobaczyłbyś po tygodniu ?

- Jesteś gotów wypróbować tą technikę ?

Share

Spotkanie ślepców czyli przypowieść o słoniu

Dziś zapraszam do przeczytania pewnej przypowieści… Przeczytanie jej powinno zająć ok. 5 min.

Pewnego dnia grupa czterech ślepców napotkała na swojej drodze bardzo dziwne zwierzę, które ciężko stąpało po ziemi. Od przechodnia dowiedzieli się, że to coś nazywa się „Słoń”. Nigdy nie spotkali Słonia, więc postanowili go poznać. Ponieważ byli ślepi dysponowali jedynie dotykiem, węchem i słuchem. Zabrali się do poznawania…
- Słoń ma kształt ostrego, twardego szpikulca- rzekł ślepiec, który złapał słonia za kieł.
- Co ty opowiadasz!- odparł drugi ślepiec, który chwycił słonia za nogę- słoń ma kształt grubego, stabilnego słupa!
-Chyba nigdy nie miałeś do czynienia ze słoniem! – wykrzyknął ślepy, który trzymał słonia za trąbę. Słoń jest długą, giętką rurą!
-Nie macie racji! Słoń jest cienką liną zakończoną frędzelkami!- powiedział czwarty ślepiec trzymając słonia za koniec ogona.
-Nieprawda! Mylisz się- a w dodatku nie chcesz uznać jedynego prawdziwego poglądu w tej sprawie!
-To ty jesteś w błędzie! Ja mam rację, a Ty racji nie masz!

Który ze ślepców miał rację? Jak myślisz na czym polegał ich błąd? Co by się stało, gdyby wspólnie podeszli do analizy napotkanego „czegoś”?
 

Źródło: http://dryicons.com

Źródło: http://dryicons.com

Pytania do Ciebie:

  1. Co dobrego płynie dla ciebie z tej przypowieści? Jakie masz refleksje na ten temat?
  2. Jak myślisz, jak rozpoznać że natrafiłeś na słonia? Jak możesz sprawdzić, czy to co masz przed sobą jest tym czym myślisz że jest?
  3. Co mogą dać ci inni w takich sytuacjach?
Share